
31 października przedstawiciele Polnischer Kreis Piast in Essen e.V. spotkali się na cmentarzu Südwestfriedhof w Essen, aby oddać hołd Polakom, którzy spoczywają w tym miejscu. Są wśród nich nasi rodacy – polscy robotnicy przymusowi, którzy podczas II wojny światowej znaleźli się na terenie Niemiec i tutaj zakończyli swoje życie.
To miejsce jest dla nas szczególne. Przypomina o trudnej historii naszego narodu, o losach Polaków, którzy z dala od Ojczyzny doświadczyli wojny, cierpienia i utraty życia.
W tym wyjątkowym miejscu złożyliśmy kwiaty i zapaliliśmy znicze, również w imieniu Konsulat Generalny RP w Koloni, oddając hołd tym, o których pamięć powinna trwać.
Nasze spotkanie miało jednak także drugi, bardzo osobisty wymiar. W Polsce 1 listopada obchodzimy Wszystkich Świętych – dzień, w którym odwiedzamy groby naszych bliskich, zapalamy znicze i wspominamy tych, którzy odeszli.
Dla wielu z nas, mieszkających na emigracji, nie zawsze jest możliwe, aby w tym dniu pojechać do Polski i stanąć przy grobach naszych rodzin. Dlatego zapalony tutaj znicz ma również symboliczne znaczenie – jest wyrazem pamięci, modlitwy i bliskości z naszymi bliskimi, których groby pozostały w Ojczyźnie.
Bo pamięć nie zna granic. Nie zależy od odległości ani miejsca, w którym żyjemy.
Pamiętamy o tych, którzy odeszli. Pamiętamy o naszej historii. Pamiętamy o naszych bliskich.
Am 31. Oktober trafen sich Vertreter des Polnischer Kreis Piast in Essen e.V. auf dem Südwestfriedhof in Essen, um den dort ruhenden Polen die letzte Ehre zu erweisen. Unter ihnen befinden sich unsere Landsleute – polnische Zwangsarbeiter, die während des Zweiten Weltkriegs nach Deutschland kamen und hier ihr Leben ließen.
Dieser Ort ist für uns etwas ganz Besonderes. Er erinnert an die schwierige Geschichte unseres Volkes, an das Schicksal der Polen, die fernab ihrer Heimat Krieg, Leid und den Verlust des Lebens erfahren mussten.
An diesem besonderen Ort haben wir Blumen niedergelegt und Grablichter entzündet, auch im Namen des Generalkonsulats der Republik Polen in Köln, um denjenigen zu gedenken, deren Andenken bewahrt werden sollte.
Unser Treffen hatte jedoch noch eine zweite, sehr persönliche Dimension. In Polen feiern wir am 1. November Allerheiligen – ein Tag, an dem wir die Gräber unserer Lieben besuchen, Grablichter anzünden und derer gedenken, die von uns gegangen sind.
Für viele von uns, die im Ausland leben, ist es nicht immer möglich, an diesem Tag nach Polen zu reisen und an den Gräbern unserer Familien zu stehen. Deshalb hat das hier entzündete Grablicht auch eine symbolische Bedeutung – es ist Ausdruck des Gedenkens, des Gebets und der Verbundenheit mit unseren Angehörigen, deren Gräber in der Heimat geblieben sind.
Denn Erinnerung kennt keine Grenzen. Sie ist nicht abhängig von der Entfernung oder dem Ort, an dem wir leben.
Wir erinnern uns an diejenigen, die gegangen sind. Wir erinnern uns an unsere Geschichte. Wir erinnern uns an unsere Lieben.

